Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi handbikerka z miasteczka Wrocław. Mam przejechane 3610.30 kilometrów. Jeżdżę z żółwią średnią 14.63 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Czytam ich:


Velonews
Jestem za...a nawet
ATANER
Wrocław
Jola B
Sufa
Basia
Lifestyle
Natura bez komentarza
Daniel
Szosa...
WIGI
Szalonywózkowicz




TomekM
Kibicuję najweselszemu, w tej
części Europy, teamowi MTB

Gomola Trans Airco Team



Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy handbikerka.bikestats.pl




Liczniki odwiedzin



KLIKAJ I KARM JE :)
Dane wyjazdu:
0.00 km
b/d. h b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal

Tortury...

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 3

Tak, to dobry tytuł na wpis...
Wcześniej miał być "W Czeskich klimatach" etc, ale niestety tortury lepiej pasuje.
Zaczęło się dość miło.
Pamiętam jak byłam w Teplicach jeszcze na niebieskim rowerze.
Ujechałam wtedy jakoś 6,5km. Zawróciliśmy, ale trwało to dość dłuuuugo.
Słabsza byłam i w ogóle taki rower oporny...
No, ale pamiątka jest:




No, ale dziś udało się ujechać znacznie dalej, a nie było lekko. Znowu te góry i górki...ale za to jaka nagroda jak zjeżdżało się z kosmiczną prędkością z górki do tego stopnia, że mocno zmarzłam :)


Po zjeździe modliłam się o jakąś górkę, żeby rozgrzać moje łapki, no i była nagroda w postaci dłuuugiej góreczki:




Widoczków nie zabrakło:









Potem złapała nas jebitna burze, szczerze to ja nigdy tak nie zmokłam i nie zmarzłam na rowerze, ręce mocno ucierpiały. Potem pod Wrocławiem zepsuł się samochód i to tak, że laweta go zabrała, także ten dzień był aż nadto obfity w wydarzenia, aczkolwiek zaliczam go do OK. Mogło być przecież gorzej.
A tego gradu, który mnie lał po twarzy to ja nie zapomnę prędko...oj nie...
Kategoria: Nie przypisana.